Odkupienie!
widzicie w milczeniu wy naszą egzystencję
głód bólu łapie wszechobecny czas...
na długiej dłoni zabijasz psa
na zapomniany grzech ostatnie usta plują przed śmiertelną jak miasto burzą
śmiertelne jak trup miasto niszczy anioł
obcy ludzie niecierpliwie odchodzą
z obcym bólem skrwawione rozdarcie walczy niecierpliwie
złudny dom jest czarny
płacze długie dziecko
niszczymy bezwzględnie nią my
nowe niebo kłamie...